Autor Wątek: Jakie DE? Plus subiektywne spostrzeżenia.  (Przeczytany 221 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Premislaus

  • SUSE User
  • *
  • Wiadomości: 53
Jakie DE? Plus subiektywne spostrzeżenia.
« dnia: Luty 13, 2017, 07:48:28 pm »
Mam problem natury estetycznej i po części technicznej. Przez ostatni miesiąc starałem się czytać o różnych DE i Window Managerach, poznałem też sporo opinii, ponadto czasem coś instalowałem i próbowałem. Wspomniałem nieraz na forum, że przez lata używałem oprogramowania open source na Windowsie, a niekiedy też jakichś dystrybucji Linuksa. Sam Linux osiągnął taki stan, że nic, poza przyzwyczajeniami nie trzyma mnie na Windowsie, jaki mnie już nie zadowala i nie wyobrażam sobie powrotu. Jestem bardziej skłonny do innych systemów, niż Linux, jak Haiku i rodzina BSD, lecz Linux posiada sterowniki i masę oprogramowania, więc musi być moim głównym systemem.

Jak się prezentuje ów problem z DE?

KDE:

Jeżeli używałem Linuksa było to zawsze KDE: 3.5, 4, może też 2 - nie pamiętam co było naście lat temu na Mandrake i Auroksie. Nie miałem problemów z KDE, nie przypominam sobie ich. Teraz jest Plasma5 z którą już nie chcę mieć do czynienia.

  • Nagłe zamrożenia podczas których komputer nie reaguje. Nie można nawet wejść do wirtualnej konsoli. Jest to sporadyczne, ale wciąż się zdarza - raz dziennie albo raz na tydzień. Nie wychwytuję prawidłowości. Niekiedy w logach widuję segfaulty, ale nic poza tym co by mnie nakierowało na powód. Na Tumbleweed od końcówki grudnia poszły aktualizacje dla KDE, Xorg, kernela i Mesy. Nie minęło to. Nie obserwuję tego na innych DE. Wyczyściłem komputer, sprawdziłem pamięć memtestem. Na bugliście nikt nie odpowiedział, choćby to, że logi nic nie mówią albo jak mam to wychwycić.
  • Glitch z podglądem czyli kierujemy kursor na coś i pojawia się dymek wreszcie minął, aktualizacje to poprawiły.
  • Ustaw panel poziomo na górze albo pionowo po lewej, następnie ustaw animację sześcianu dla zmiany pulpitów. Wtedy pojawia się w prawym górnym rogu ekranu czarny prostokąt na jedną czwartą ekranu. To już nie jest dla mnie problem, uznałem, że ta animacja zabiera zbyt dużo czasu. Problem nie występuje jeśli zabierzemy jeden piksel w rozmiarze panela, w lewym górnym rogu.
  • Nagłe restarty Plasmy.
  • Plasma nagle zaczyna walić śmieciem po ekranie. Pomaga wyłączenie i włączenie kompozytora skrótem klawiszowym.
  • Tu problem jest bardziej ogólny, nie lubię płaskich ikon, płaskiego designu. Breeze mi się nie podoba.
  • Względem powyższego to można to zmienić, ale... Ale zniechęciło mnie to, że mimo tego, że z poziomu GUI możemy łatwo pobrać jakiś temat czy coś do wyglądu, ale w opisach jest zawsze dołączana instrukcja co gdzie przenieść, jaki skrypt odpalić. Nie rozumiem, więc po co zrobili tę możliwość, skoro powinno to być automatyczne albo całkowicie manualne moim zdaniem. Bodaj na KDE Look wyczytałem komentarz jednego z autorów tematów, że KDE nie trzyma ustawień w jednym pliku, ale jest to rozrzucone po dysku. Zacząłem przeglądać inne tematy i ludzie piszą, że na jakiejś wersji KDE dany temat nie działa, wtedy ktoś napisał, że tematy na KDE zawsze są "broken". Wtedy odpuściłem sobie i zdecydowałem się jechać na domyślnym temacie. Wystraszyło mnie, że mając rolling będę musiał nieustannie sprawdzać gdzie zmieniło się API, co zostało porzucone, czy czekać na aktualizację tematu, bądź porzucić go.
  • Wprowadzenie globalnego menu mnie ucieszyło, ale myślałem, że będzie tak, jak w Unity, a nie, że na belce mam dodatkową ikonę którą klikam, by rozwinęła menu z Plik, Edycja, etc.
  • Przeprojektowałbym Ustawienia Systemowe, choćby po to, by ustawienia tapety dla pulpitu, ekranu logowania i ekranu blokady siedziały w jednym miejscu.
  • Niestabilność aplikacji choćby Ustawienia Systemowe mają silent crashe, Konversation łapie crasha podczas zamykania.
  • Indeksacja potrafi czasem zabić komputer.
  • Niewielkie możliwości konfiguracji Panela, moim zdaniem. Może da się to zrobić grzebiąc w plikach konfiguracyjnych, ale taskbar w położeniu pionowym zabiera za dużo miejsca - nie wiem jak zmienić rozmiar czy położenie tylko tych ikon, bez ruszania reszty. Nie da się też obok przycisku rozwijającego listę aplikacji umieścić zegarka, da się pod nim. Mam na myśli, by zmodować panel do trybu Deskbara, to w prawym górnym rogu - https://www.haiku-os.org/docs/userguide/en/deskbar.html , http://imgur.com/a/OxfYK . Nie pamiętam teraz jak jest z ustawianiem przezroczystości panela, ale wiem, że miałem jakiś problem, chyba nie umiałem tego zrobić.
  • Jeżeli zapomnimy zablokować elementy interfejsu to KDE nagle zmienia tapetę lub cofa nasze zmiany po ponownym uruchomieniu.
  • Część aplikacji do wymiany choćby Amarok i Dragon Player.
  • Co mnie szokuje... to takie Haiku ma wyższą stabilność.
I tak dalej...

Pomimo tego, ogólnie KDE sprawia dobre wrażenie. Zazdroszczę jeśli ktoś nie ma problemów. GUI jest zgodne ze sobą, aplikacje KDE biją na głowę analogiczne rozwiązania konkurencji, choćby Dolphin domyślnie umie sprawdzić sumę kontrolną czy masowo zmienić nazwy plików. Samo GUI jest rysowane szybko. Jest też masa łatwych do ustawienia funkcji. Niestety ja straciłem już zapał do tego DE. Jeżeli googluję to na forach, blogach i redditach, wreszcie bugliście KDE i openSUSE, widzę te same problemy co mam lub podobne. Uznałem, że nie mam nerwów i brakuje mi wiedzy technicznej, by rozpoznać problem, zgłosić go w odpowiedni sposób (te freezy, walenie śmieciem, restarty). Pomyślałem, że skupię się na jednym problemie, będę szukał o nim informacji, pytał ludzi i spamował deweloperów. Niestety gdyby to był tylko jeden problem, a nie wiele naraz, to bym nie stracił swoich chęci, pozytywnego nastawienia do KDE. Uznałem, że w sumie to nie wiem po co mam to robić, jeśli nie chcę być sysadminem a tylko używać komputera. Postanowiłem zmigrować.

Gnome:
  • Jest niepodobne do czegokolwiek. Czytaj - "Ucz się wszystkiego od nowa".
  • Wydaje mi się, że jest powolne. Na pierwszy rzut oka miałem wrażenie, że wolniej rysuje GUI, choćby przesuwa okna. Może winna jest sesja Waylanda.
  • Brak różnych ustawień, o czym dalej, w części o Unity.
  • Zawsze chętniej śledziłem informacje o KDE i uległem "propagandzie anty-Gnome".
  • Domyślny temat nie podoba mi się (zwłaszcza ta gruba belka tytułowa okien), ale w którejś Fedorze to nawet fajnie wyglądało - ich temat.
  • Nie mój klimat. Poza integracją z Dyskiem Google to nie widzę zalet dla mnie.

XFCE

Myślałem, że już znalazłem coś co działa jak powinno. Mam jedno główne zastrzeżenie - o czymś takim jak zgodność GUI to oni nie słyszeli, w sensie każda aplikacja wygląda tak samo: kolory, ikony, elementy.


http://imgur.com/gallery/rXD2l

Gdzieś widziałem, że wciąż przepisują bebechy z GTK2 na GTK3. Myślałem, że nie oznacza to zmiany wyglądu tylko czytelność kodu, nowe klasy, etc.

  • W każdym razie w zmodowanie XFCE trzeba włożyć sporo wysiłku.
  • Ja akurat muszę wymienić programy. Nie wiem po co jest Totem w openSUSE skoro XFCE ma dedykowany video player Parole.
  • Jak się zaznaczy, żeby montował pendrajwy to nie robi tego. Na razie rzuciłem okiem na Google, muszę coś doinstalować.
  • Zminimalizowałem efekt Screen Tearingu, ale wciąż występuje. Po włączeniu synchronizacji pionowej pojawia się ghosting podczas przesuwania okien.
  • Nie wiem czemu tutaj jak włączam cokolwiek to zanim się narysuje okno, to na moment pojawia się czarny prostokąt. Próbowałem zmieniać DRI, EXA, Glamor, ale nie minęło. Wymaga to śledztwa.

Budgie w SolusOS
  • Jedyne co mogę powiedzieć, że mimo pochwał w internecie to u mnie GUI rysuje się wolno. Czuję laga. Jeżeli kiedyś się z tym zetknę jeszcze, to sprawdzę czy instaluje domyślnie mikrokody dla CPU, na Unity to samo się dzieje bez nich, tak mi teraz przyszło do głowy.
  • Dobre jest to, że ich program GUI do instalowania paczek ma w propozycjach własnościowe oprogramowanie.

Ubuntu i Unity
  • Dobre wsparcie. Wszystko jest opisane w internecie, wystarczy kopiuj wklej.
  • Za projektem stoi duża firma, która dogaduje się z producentami oprogramowania i sprzętu.
  • LTS zwyczajnie działa. Poza wgraniem mikrokodów czy znalezieniem odpowiedniego pakietu z MTP, by czytał pamięć masową w smartfonach, nic nie musiałem zrobić.
  • Dobre wsparcie od third party deweloperów, np. Insync czy laptopy Della. Czytaj - "Targetujemy Ubuntu. Chcesz inne distro, to radź sobie sam".
  • Jedyny glitch jaki występuje to z nakierowaniem kursora, by pojawił się dymek. Trzeba to ponawiać, inaczej jest czarny prostokącik. Gdyby to był rolling to już byłoby to naprawione.
  • Globalne menu i pionowy panel są wygodne dla mnie, acz to drugie bym trochę przeprojektował.
  • Wywaliłbym HUD. Wolałbym coś minimalistycznego czy bardziej estetycznego dla mnie.
  • Połowa komponentów do wymiany: kernel, Mesa, greeter...
  • Prymitywne ustawienia systemowe w spadku po Gnome. Na KDE jednym kliknięciem ustawię, by touchpad się wyłączał po podłączeniu myszy, a na Gnome\Unity muszę wklepać w Terminalu coś takiego: "gsettings set org.gnome.desktop.peripherals.touchpad send-events disabled-on-external-mouse". W życiu tego nie zapamiętam - zapisuję takie rzeczy.

Elementary OS

To chyba zainstaluje swojej mamie. Ona potrzebuje czegoś prostszego, niż Windows, z tego co widzę, poza tym są pewne problemy z wydajnością Windowsa. Nie zmienia to faktu, że jest to głupsze, niż Ubuntu. Usunęli program "Dodatkowe sterowniki", który jest w ich repo i który, i tak trzeba zainstalować, bowiem bez mikrokodów nie da się używać komputera (muli). Ponoć powodem było to, by użytkownicy nie korzystali z PPA jakie mogą rozwalić system. Niestety, przynajmniej dla mnie, dodatkowe repozytoria są niezbędne.

Ogólnie mają dobre pomysł, np. zgodność GUI oprogramowania, ale oparli się o Vala które jest martwe - http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=GNOME-Vala-Bassi

FVWM

Wyznam, że zainteresowałem się Menedżerami Okien. Jest ich kilkadziesiąt, niestety w żadnym nie da się ustawić Stack and Tile - https://www.haiku-os.org/docs/userguide/pl/gui.html#stack-tile , http://imgur.com/a/gBMXK - chyba, że o czymś nie zdążyłem się dowiedzieć.

FVWM pozytywnie zaskakuje mnie tym, że po zalogowaniu jest gotowe do pracy. Nie muszę czekać na GUI, aż skończy mielić dyskiem, nieraz kilkudziesięciu sekund. Wadą jaka przekreśla u mnie gołe menedżery okien jest mozolna konfiguracja, acz lubię tę szybkość Openbox czy to co siedzi w Live CD Gparted. Lubię też styl retro. Mam pewien sentyment do Indigo Magic Desktop z Irixa.

TL;DR

Napisałem to wszystko bowiem nie umiem znaleźć czegoś co będzie dobrze wyglądać out of the box, jest proste w konfigurowaniu z poziomu GUI, jest stabilne i wymaga niewiele uwagi. Potrzebuję jakiejś rady. Osobiście umiem zmusić się jeśli widzę jakiś sens, zmusić do używania czegoś pomimo jakichś wad. Na przykład w Ubuntu wystarczy pobrać deba z Google Chrome, kliknąć dwa razy, wpisać hasło i samemu dodaje repozytorium. Na openSUSE muszę pobrać klucz gpg, wpisać coś w konsoli, potem znaleźć na forum adres do repozytorium Google, ponieważ na stronie Google nie ma adresu, a instalacja z rpm nie dodaje repozytorium, a chcę mieć aktualizacje. Jednakże openSUSE jest rolling i posiada parę ficzerów jak snapper. Yast dla mnie ma teraz więcej wad, niż zalet. Przede wszystkim jest powolny i czasem jak go zaktualizują to lubi się zawiesić. Szybciej jest znaleźć na Google poradnik i wklepać coś w konsoli czy zedytować jakiś plik. niż czekać aż on załaduje sobie wszystkie pliki.

Wspominam o tym bowiem na Ubuntu przypadkiem skasowałem kernel... Otóż ręcznie musiałem dodać plik EFI - https://discuss.haiku-os.org/t/loading-haiku-on-efi-computer-with-grub2/5355 - robiłem to już wiele razy, następnie chciałem usunąć stare pliki po różnych systemach. Prawdopodobnie miałem błąd w komendzie. Wpisałem rm -r, tak myślę, wtedy wyświetliło się, że jakiś plik jest w użyciu, więc wpisałem dokładnie ścieżkę. Jakoś się zorientowałem, że brakuje jakiegoś pliku od GRUBa, więc dla pewności go zainstalowałem na nowo. Po kilku godzinach zrobiłem reboot, a tu nic nie ma - wywaliło vmlinuz i initrd. Uznałem, że w konsoli GRUBa nic nie zdziałam, więc podszedłem do kompa z Windowsem, nagrałem live cd Ubuntu, znalazłem instrukcję jak zainstalować na nowo kernel, za pomocą chroot (nie zapamiętam tej liczby komend, robi się to w nagłych wypadkach, ale sama procedura jest łatwa). Na openSUSE z BTRFS zwyczajnie przywróciłbym migawkę. Lubię openSUSE pomimo tego, że jest na domyślnej instalacji przeładowane i wiele rzeczy muszę samemu ustawić (fonty, kodeki) czy jest trudniej z pomocą (niewielka społeczność), lub nie mogę oczekiwać na support ze względu na to, że korzystam z nieoficjalnych repozytoriów.

Tu mam drobny problem z openSUSE. Nie wiem czy to wina BTRFS czy KDE. Czasami po zalogowaniu muszę czekać długo. System się zawiesza, a w wirtualnej konsoli, w iotop, widze jakiś btrfs worker, parę razy musiałem czekać kilka minut. Miałem to zbadać, ale miałem dość KDE i pomyślałem, że zobaczę jak to gdzie indziej wygląda. Znajomy co jest programistą i używa od lat Feodry powiedział mi, żebym używał czegoś co nadaje się na maszynę produkcyjną, a nie BTRFS, wysłałem mu linki np. do listy mailingowej openSUSE (gdzie to dyskutowano) czy wymieniłem ficzery. Ostatnio zespół deweloperski openSUSE dodał kolejną funkcję - https://news.opensuse.org/2017/01/26/new-package-in-tumbleweed-enhances-rolling-updates/

Właśnie z kim bym nie gadał to używa Debiana albo Fedory i użytkownik openSUSE wzbudza zdziwienie, raczej pozytywne. Na ogół też siedzą na Gnome.

Ogólnie jestem przytłoczony możliwościami i wyborem oprogramowania. Ma to wadę, ponieważ jeśli coś nie działa to łatwo przejść na coś innego, zamiast nauczyć się czegoś dobrze. Na razie widzi mi się, że najmniej wad miałoby dla mnie openSUSE Tumbleweed  z Unity jako desktop. Niestety nie jest to możliwe.

OK, kiedyś się dało, ale nie jestem przekonany, że będzie to działać na obecnym Tumbleweed, stąd nawet nie próbuję:
https://en.opensuse.org/SDB:Unity
Przez ponad rok wiele zmieniło się w bebechach - https://software.opensuse.org/package/unity
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2017, 08:00:35 pm wysłana przez Premislaus »

gryzon96

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 147
Odp: Jakie DE? Plus subiektywne spostrzeżenia.
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 13, 2017, 09:48:24 pm »
Osobiście odpowiada mi Cinammon. KDE dostało swego czasu bana za zużycie RAM-u (sorry, ale Plasma zajmowała więcej pamięci niż cały system (Cinammon+OSuse) w wirtualce, jak ostatnio patrzyłem to już to poprawili). Choć osobiście i tak brakuje mi paru ustawień, choć domyślny wygląd jest przyzwoity. Jeśli chodzi o lekkie środowiska to jest też Enlightment (czy podobnie). Wygląda fajnie i jest lekkie,a ponoć nawet wysoce konfigurowalne- choć na praktyczne wykorzystanie zabrakło mi zapału ;)

unic0rn

  • SUSE Guru
  • ****
  • Wiadomości: 704
Odp: Jakie DE? Plus subiektywne spostrzeżenia.
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 14, 2017, 04:34:31 am »
https://mate-desktop.org/
a jesli retro to https://windowmaker.org/ ;)

jezeli nie cinammon, to sprobowalbym mate, prawdopodobnie starajac sie to spiac z compizem czy czyms w ten desen.

ipos

  • SUSE Guru Apprentice
  • ***
  • Wiadomości: 282
Odp: Jakie DE? Plus subiektywne spostrzeżenia.
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 14, 2017, 04:49:56 am »
Ja najdłużej siedziałem chyba na Gnome (Fedora, Debian). Potem bawiłem się innymi systemami (Arch, nawet Gentoo przez chwilę). Szczególnie na laptopie dużo eksperymentowałem, dość dobrze wspominam Fluxboksa. Krótką chwilę fascynowały mnie kafelkowe managery jak DWM ale ten był dla mnie za trudny i działałem na jakimś podobnym lecz łatwiejszym do konfiguracji.

Po setkach godzin i wyprodukowaniu megawatów ciepła doszedłem do wniosku, że system jest dla mnie, a nie ja dla systemu. Mimo że świetnie mi się pracował na stabilnym debianie (raz skonfigurowany działał bez problemu do kolejnej aktualizacji, potem znów chwila na konfigurację i dalej skała), to jednak Opensuse wydaje mi się bardziej przyjazne (Yast). Poza tym zacząłem bawić się w szyfrowanie partycji i instalator OS potrafi temat ogarnąć już na poziomie instalacji a debianowy i pochodne - nie. Zaczynałem od 11.4 i był prawie jak debian - stabilny i dość łatwy w obsłudze. Na początku musiałem tylko ogarnąć problem z kartą graficzną bo pulpit wariował (wyłączyć efekty), potem wyłączyć Appamora bo samba nie chciała działać i dalej było świetnie.

Niestety z każdą kolejną wersją bywało różnie ze stabilnością - nie wiem, może to wina mojego sprzętu ale doszły różne irytujące problemy. Jestem fanem dystrybucji stabilnych, bo ma być jak na debianie - siedam raz, pół dnia wszystko konfiguruję i ma działać przez 3 lata. Po przykrych doświadczeniach z Archem nie tknę rolling-release nawet kijem przez szmatę.

Co do WM/DE - siedziałem na Gnome, tak długo jak się dało. Niestety, zmieniło się w jakieś HGW co. Może bym się i przyzwyczaił do tego infantylnego wyglądu ale miałem problemy ze stabilnością aplikacji - Banshee czy Rhythmbox się ciągle wysypywały.

Dlatego siedzę na KDE. Nie jest idealne, na każdej wersji systemu mam z nim problemy, bo albo wariuje Ako0nadii, albo jakaś aplikackja się zawiesza (najczęściej KMail i KTorrent - tego drugiego wywaliłem i zastąpiłem qBittorentem) albo zamrażała się cała plazma i nie pomagało nic poza hard resetem.

Mimo to jakoś na nim trwam, bo jest dość spójne a aplikacje takie jak Amarok czy K3B są ogromną wartością dodaną. Basero czy Rhythmbox wyglądają dramatycznie ubogo przy swoich odpowiednikach z KDE.

Postanowiłem ostatnio zrobić nieco porządku w systemie. Znalazłem jakiś workaround dla kart intela. Wyłączyłem efekty. Postanowiłem wyczyścić system i zastąpiłem Operą Firefoksa a Calligrą LibreOffice`a i Gimpa. O ile z Opery jestem zadowolony (choć przy nastu kartach spowalnia mi system), o tyle Calligra wyleciała po 1 dniu, jak rozsypała mi ważny plik z danymi.

Może moja ocena jest zbyt surowa, bo mam uruchomionych sporo usług (Dropbox, samba, miniDLNA, baloo) i przy otwarciu KMaila, qBittorenta i kilku kart w Operze/Firefoksie system wyraźnie spowalnia i zaczyna klatkować ale jakoś nie palę się do zmiany DE. Co prawda mam w wirtualce OS z Gnome i XFCE na pokładzie ale na razie zostaję przy KDE.
Nie kupię niczego, co reklamuje Szymon Majewski

Premislaus

  • SUSE User
  • *
  • Wiadomości: 53
Odp: Jakie DE? Plus subiektywne spostrzeżenia.
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 14, 2017, 06:43:41 pm »
Zrobiłem minmalną instalację openSUSE Tumbleweed z X serwerem. Dodałem repozytoria sieciowe w trakcie instalacji i zainstalowałem window manager i3. Strasznie powoli idzie mi konfiguracja tego, inna rzecz, że sporo googluje i szukam jakichś instrukcji, co i jak ustawić. Udało mi się ustawić, by XDM ładował i3. Udało mi się też ustawić comptona. Mój plik konfiguracyjny ma na razie tylko dwie linie. Nauczyłem się trochę korzystać z VIMa - elementarne rzeczy.  Przy okazji notuję co robię, w formie notki blogowej. Pewnie wrzucę na forum - mam na razie 10000 znaków (chyba na to mi najwięcej zeszło czasu). Zrobiłem to wczoraj, po napisaniu tej notki.

Słowem... Trzeba wszystko ustawić i poinstalować. Na razie staram się dojść co zrobić, żeby dźwięk działał. Mam zainstalowaną Alsę, nie mam zainstalowanego PulseAudio.  Pewnie trzeba coś wpisać w xinitrc i w pliku konfiguracyjnym i3.

Wpisuję np. "i3wm sound" na Google, otwieram wszystko w kartach. Byłoby lepiej gdybym znalazł dokładną instrukcję krok po kroku, niż całą dokumentację Xorga czy Wiki Archa lub pojedyncze problemy użytkowników. Czytam to, by jakoś ogarnąć.

i3 nie jest dokładnie tym co bym chciał mieć, ale działa OK. Następnie jak już się z tym uporam to zainstaluję obok XFCE. Wolę powoli samemu dobierać narzędzia. Trochę mnie to przytłacza. Wolałbym wiedzieć po prostu co gdzie wpisać w Xorgu i jak VIMa obsłużyć, niż się tego uczyć ;). Wydaje mi się, że jak będę miał duże DE po tym, to będę lepiej rozumiał co się dzieje.

Chciałbym mieć DE w stylu i3wm i paska z boku jak w NextStep czy Deskbar z Haiku. Jakiś panel z ikonami do szybkiego przejrzenia co jest zainstalowane. Tutaj mogę to zrobić, ale mam tylko nazwy i ręczna nawigacja jest powolna - chyba, że się zna nazwę programu, to po wpisaniu paru znaków podpowiada. Możliwe, że na FVWM osiągnąłbym więcej z tego co chcę, ale tutaj podoba mi sie nawigacja klawiaturą.

BTW dzisiaj poszły kolejne duże aktualizacje dla KDE.

http://ftp.icm.edu.pl/pub/Linux/opensuse/tumbleweed/iso/Changes.20170213.txt
https://www.kde.org/announcements/fulllog_applications.php?version=16.12.2

Niestety z każdą kolejną wersją bywało różnie ze stabilnością - nie wiem, może to wina mojego sprzętu ale doszły różne irytujące problemy. Jestem fanem dystrybucji stabilnych, bo ma być jak na debianie - siedam raz, pół dnia wszystko konfiguruję i ma działać przez 3 lata. Po przykrych doświadczeniach z Archem nie tknę rolling-release nawet kijem przez szmatę.

Tumbleweed wydaje mi się stabilniejszy, niż Arch. Oczywiście ludzie piszą, że nieraz nie mogą zabootować po aktualizacji, mnie się jeszcze nie zdarzyło. Wierzę w snappera, jakby coś poszło nie tak. Poza tym Tumbleweed posiada instalator w porównaniu do Archa i jest już sprekonfigurowany. Mało tego wyczytałem w necie, że na Archu nie ma pakietów z debugiem, przez co ich zgłoszenia błędów dla np. KDE są bezużyteczne.
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2017, 07:02:07 pm wysłana przez Premislaus »

ipos

  • SUSE Guru Apprentice
  • ***
  • Wiadomości: 282
Odp: Jakie DE? Plus subiektywne spostrzeżenia.
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 14, 2017, 08:21:04 pm »
Nie, dziękuję, nigdy więcej rolling release. System ma być raz postawiony i działać - tak jak samochód czy inne narzędzie - ma być zdalny do użytku w każdej chwili :)
Nie kupię niczego, co reklamuje Szymon Majewski

zgrupowanie operacyjno-manewrowe obi

  • Geeko's friend
  • SUSE Root
  • *
  • Wiadomości: 1594
Odp: Jakie DE? Plus subiektywne spostrzeżenia.
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 14, 2017, 09:10:54 pm »
https://mate-desktop.org/
o to to to
pamiętam, jak na pentium-m 1.6 ghz z 1gb ram gnome muliło, teraz na dual xeonie z 24 gb ram mate śmiga :P
usb usb usb usb usb usb usb