Autor Wątek: [artykuł] Duch linuksa  (Przeczytany 84445 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

szybki.lopez

  • Gość
Re: górowanie
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 21, 2005, 10:58:39 pm »
Cytat: Astronom
Jak widać duch linuxa zaczyna powoli górować nad Windows:

http://www.idg.pl/news/81160.html


I oby to się nie zmieniało - polubiłem już bardzo tego pingwinka ;)

Agay Khan

  • Gość
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 08, 2005, 01:32:49 pm »
Jakby dać komuś Mercedesa Maybach, to będzie kręcił nosem, że paliwo zużywa, trudno zaparkować, itd. Jak ktoś ukradniesyrenkę, będzie przekonany, że ma cudo, nie samochód.

alienjr

  • Gość
Trackback:
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 03, 2005, 08:14:32 pm »
Trackback:
http://forum.fedora.pl/index.php?showtopic=6400&st=0

Zapraszam do kontynuowania dyskusji:)[/b]

cezdeville

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 48
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 06, 2005, 11:05:48 am »
...
pomyłka, ten post miał być w innym temacie, przepraszam
SUSE Linux 10.0/KDE 3.4.2
amd sempron 2200+/asus a7v600-x/512mb ddr ram/geforce fx5500 256mb ddr

Lucifer

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 10
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 02, 2006, 10:17:30 pm »
Jako mały dzieciak zaczynając interesować się komputerami marzyłem o systemie (który będe umiał obsłużyć) tekstowo-graficznym. Aby oba te "tryby" współgrały ze sobą i nikt nie wiedział jak ja robie że mam dany efekt. Było to mniej więcej wtedy gdy Linus pracował/publikował pierwszy kernel Linuxa => marzyłem o tym systemie.
Tu obojętnie ile wiesz - wiesz za mało. Linux to niekończąca się studnia problemów, które z większą lub mniejszą łatwością da się rozwiązać. To jest wyzwanie. To nie są Okna - coś nie wychodzi wpisz
format c: i zacznij od początku.
Linux top system wiele wymagający od użytkownika ale też wiele dający (przynajmniej więcej niż Windows, przynajmniej mi).
Niestety ludzka mentalność jest taka [co widać w dobrze np. Antyvirusa dla Windowsa]
Cytuj
Im droższe tym lepsze
- zatem ile wart jest system, który nic nie kosztuje... no prawie bo komputer musi pochodzić 1dzień i ściągnąć Linuxa.
Poza tym nikt nie lubi zmian - a zmiana OSa w i tak strasznym komputerze to przecież najczarniejsza z wizji. Szczególnie jak ktoś usłyszy, że tam nie ma "dysku" C:...
512kB pamięci operacyjnej starczy każdemu! /Bill Gates/
...My bajek nieopowiadamy.
SuSE Linux wymaga 256MB pamięci ;)
Novell SuSE 10.0 64bit i świat jest piękny ;)

elektrrrus

  • Gość
Odp: [artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 01, 2006, 10:22:32 pm »
no cóż więc młokos sie też wypowie :) Ja zainstalowałem linuxa poprostu z ciekawości.......i może troche dla szpanu przed kolegami..... Ale co tam spodobł mi sie ten suseł jakos mimo paru problemów na poczatku. Windows to taki system dla mas niby wszystko latwo zrobic........gorzej jak sie chce zrobic cos ambitniejszego niz tylko zmiana tapety :twisted: Linux to jednak troche elita. Na pewno zwykly kowalski nie poradzi sobie z wszystkim bez pomocy kogos obeznanego. Dzieki wielke w tym miejscu dla forum sporo mi to pomoglo. A teraz......no cóż jak odpali mi na susełku Protel DXP <taki program do projektowania elektroniki> to by bye microsoft. A na razie dualboot  :undecided: chociaz duzżo czesciej jestm w linuxie :) no i moge zaszpanowac w towarzystwi jak to mi sie komputer nie zawiesza  :grin:

vorlog

  • Gość
Odp: [artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 01, 2006, 10:58:56 pm »
Jest jeszcze coś, co szczególnie czasem człowieka wkurza, dotyczy to różnych for linuksowych...
Otóż, pojawia się wielu neofitów, którzy zachwycają się taką czy inna distro, bo czując zagrożenie ze strony ew. wizytatorów, szukających nielegalnego oprogramowania, w panice przechodzą na Linuksa.
Sporo też trafia się, co tu ukrywać, smarkaczy, którzy dostali kompa w prezencie z okazji Pierwszej Komunii...
I tacy często zaśmiecają fora pytaniami, które dawno otrzymały odpowiedź, ale po co szukać, no nie?
Wydaje się im, że skoro Linux jest darmowy, to wszelka pomoc dostępna na forach po prostu też im się NALEŻY, rzadko który zastanowi się, że wielu innych userów poświęca swój czas by takie czy inne forum faktycznie mogło pomagać, nie stanowiąc jedynie towarzystwa wzajemnej adoracji...
I tu takie ciekawe żale w stylu "przecież wy też nie byliście od razu ekspertami". Jasne, ale czy aż tak trudno przez jakiś czas przy poznawaniu systemu korzystać z for w sposób pasywny? Ale nie, dziś większość młodych adeptów nastawiona jest wręcz konsumpcyjnie- "mówię i mam!" a jak nie, to Linux/forum/admin jest do d...
Ale na ogół łatwo takich gostków rozpracować, wystarczy, że któryś zaczyna od testów typu Winshit, "Winda mnie się wieszała setki razy na godzinę"... Jak user nie jest w stanie zapanować nad kompem, to najlepsze forum będzie do kitu.
No nic, takie smutne refleksje o późnej godzinie...
Swoją drogą, zawsze wolałem urządzenie/układ elektoniczny/system skonstruowany własnoręcznie od fabrycznego, skoro to zboczenie dotyczy większej liczby tu obecnych, to może kiedyś przestaniemy być mniejszością?
V.

Master666

  • Gość
Odp: [artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 01, 2006, 11:13:40 pm »
Bardzo ciepłe słowa o linuksie... i prawdziwe. Zgadzam się że Windows to system dla mas. Wszystkko jest niemal proste do bólu. Już pierwszego dnia po kupnie komputera (wówczas z Win '95) coś umiałem: odpaliłem Quake'a i Diablo  :lol:
Linuksa (na początek Mandrake 10) zainstalowałem z czystej ciekawości, spotykałem się z różnymi opiniami jaki to on stabilny, brak wirusów itd. Ponadto miałem mase nieprzyjemnych przygód z Windows. Mniejsza z tym, stwierdziłem: dość!
Już pewien czas po przesiadce na Pingwina (2-3 miesiące), gdy coś tam już umiałem stwierdziłem, że Windows to "bezmyślne" klikanie: install-> next-> next-> finish. Jest to po prostu system dla mas, nastawiony na zysk. Nic więcej. Łatwy w obsłudze, aby jak najwięcej osób z niego korzystało. W przpadku tej marki cena nie jest adekwanta do jakości.

I kto by pomyślał: darmowy system nie ustępuje, a nawet przwyższa płatne oprogramowanie! Oby tak dalej.

P.S.  Microsoft: R.I.P. 2015 r.  :grin:

P.P.S. elektrrrus: spróbuj ten swój programik odpalić pod Wine  :roll:

BrainDamage

  • SUSE Guru Apprentice
  • ***
  • Wiadomości: 257
Odp: [artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 22, 2006, 07:19:15 am »


LUDZIE! DOSTAJECIE CZĘSTO ZA DARMO SYSTEM A Z NIM WIELE DODATKÓW I JESZCZE NARZEKACIE? STUKNIJCIE SIĘ W CZOŁO I STĄD IDZCIE!!! ZABIJACIE TYLKO ENTUZJAZM I CHĘĆ DO ŻYCIA W LUDZIACH, KTÓRZY NIE MAJĄ ZWYCZAJU NARZEKAĆ I CZEKAĆ, AŻ COŚ SIĘ ZROBI SAMO, TYLKO PATRZĄ OPTYMISTYCZNIE I CHĘTNIE CHWYTAJĄ ZA "ŚRUBOKRĘT" BY TO NAPRAWIĆ!

Pozdro :hello2:
Lopez

A co, gdy kupujesz wersję pudełkową?
Też nie wolno mieć uwag krytycznych, bo to linuks?
Kupuja, bo słyszeli, że jest super, a tu nagle proste sprawy - modem nie instaluje się, czcionka do bani, proste czynności, któ¶e robiłeś pod Mswindowsem teraz nie chodzą. No to lecą &^%%$#*&#rwy, bo zapłaciłeś i wymagasz.
Jak masz system za free, to nie ma co marudzic, ale skoro wydajesz pieniądze, to masz prawo wymagać.
Takie jest życie.

I przy okazji - wsparcie instalacyjne dla 10.1 jest gdzieśtam po angielsku. Mało smieszny dowcip. Taki chamski.
Sum ma ponad 27.000 kubeczków smakowych
   (Co może być tak smacznego na dnie stawu?)

Bezmózg - słowo na 9 liter.

Krzychu22

  • Gość
Odp: [artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 22, 2006, 09:57:43 am »
Tak czytam te wszystkie wypowiedzi i w niektórych momentach pojawia mi się uśmiech na twarzy, nie obrażając nikogo. Ale ogólnie mówiąc po własnych doswiadczeniach... Jeśli ktoś ma narzekać na linuksa że to, że tamto, że trudno, i inne takie tam, niech po prostu wróci do tego cholernego MS Windows poklikac sobie właśnie next, next i inne. Dla mnie linux jest potęgą, która trzeba pojąć, której trzeba się nauczyć.Miałem wiele podejść do linuxa, głównie Mandrake, Mandriva, wiele wiele razy mi nie wychodzilo i dostawałem uraz do linuksa. Ale jak się chce to się potrafi. Znalazłem suse, chyba najprostszy i dla moich potrzeb najbardziej wystarczalny.Więcej mi nie potrzeba.Co prawda przyznaję się bez bicia że na drugiej partycji mam XP - tylko dlatego że na SUse nie umiem jeszcze wszystkiego - czekam na dzień aż się go całkowicie pozbędę.
I cieszę się z każdą głupią rzeczą którą uda mi się zrobić na linuksie (zabawne, ale prawdziwe, instalacja kodeków na Suse to było święto jak na początek).
Ot takie moje refleksje.
Dzięki Wam - forumowiczom osiągnąłem wiedzę nt linuksa.
Pozdrawiam

Kostuch

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 152
Odp: [artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 28, 2006, 04:26:11 pm »
To może wypowiem się również i ja (czyt. osobnik, który z Linuksem ma styczność już równy... tydzień). Mi w Linuksie oprócz tego, że jest bardzo dobrym (darmowym) systemem podoba się otwartość, atmosfera współpracy. gdy mam jakiś problem (a mam ich dużo, bo jeszcze mało rozumiem) to zawsze znajdzie się ktoś do pomocy, ktoś życzliwy kto chce i umie pomóc. Co z tego, że reinstalowałem linuksa już prawie 10 razy i tak mi się podoba. Jednak nie zgadzam się z tymi którzy uważają, że Windows jest beee, ponieważ jest to bardzo nieobiektywne pojęcie.

Pozdrawiam wszystkich
Life is a journey, not a mystery
Open your eye, live what you see
Life is a journey, beautiful and free
Life is a wonder, beautiful and free

przemo_li

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 45
      • www.kernel.org
Odp: [artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 02, 2006, 04:51:41 pm »
jak tak czytam to od razu skojarzył mi sie artykuł "The Mail Must Get Through" (english version only  :cry:)
tekst ten tyczy śię bardziej ruchu oupensource niż linuxa ale i tak zachęcam do przeczytania
http://catb.org/~esr/writings/cathedral-bazaar/cathedral-bazaar/ar01s02.html

P.S. tekst jest łatwy więc jak nieznasz dobrze angielskiego to sie tym nie przejmuj (tez nie znam ang. zbyt dobrze) idee napewno zrozumiesz
P.P.S. tekst ten jest częscią większego arta "The Cathedral and the Bazaar"
http://www.free-soft.org/literature/papers/esr/cathedral-bazaar/cathedral-bazaar.html#toc2
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2006, 05:01:22 pm wysłana przez SuSE UsER »
How to become a Hacker??? Oto jest pytanie!!!

elektrrrus

  • Gość
Odp: [artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 15, 2006, 03:46:38 pm »
Dawno tu nie zaglądałem...  Troche czasu mineło od tego kiedy ostatnio pisałem.  I dużo się zmieniło. Po pierwsze xgl+ najpier compiz, potem compiz-quinn i teraz beryl. Mimo małych problemów chodzi to jak rakieta. Prównać teraz wymagania visty i jego aero glass i xgl-a... śmiech na sali. A aero i tak nie ma deszczyku na pulpicie :twisted:.
Duch linuxa nie umierai jeszcze długo nie umrze. Tylko muszą się znaleźć ludzi którzy zaczna mówić że linux to nie piracka wersja windowsa(tak, tak to autentyczna wypowiedź informatyka z tpsa) a dojżały system operacyjny. Ja teraz w nowej szkole juz mam "umowy" na instalacje suse 2 osobą. I myślę że powoli linux zacznie coraz śmielej witać na zwykłych komputerach zwykłych Kowalskich. Wszytsko idzie w dobrą strone, nasz systemik ciągle idzie do przodu. Pozostaje nam tylko trzymać kciuki za deweloperów naszego suse :thumright:

P.P.S. elektrrrus: spróbuj ten swój programik odpalić pod Wine

Kostuch

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 152
Odp: [artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 20, 2006, 10:38:59 am »
Mnie osobiście cieszy, że linuks zaczyna coraz bardziej ciekawić innych, zamist odstraszać trudnością. Chciałbym to omówić na przykładzie. Razem z innym userem tego forum przemo_li. Kupilismy we dwóch na spółkę płytkę z Linux+ z SuSE 10.1. namęczyliśmy się okropnie przy uruchomieniu pewnych rzeczy. To było na wakacjach. A teraz w naszej małej (1000 osób) wiosce koło Rzeszowa powstaje już większa grupka susowców, my wytłumaczyliśmy jednym, ci nauczyli się i przekazują płytki z suse i wiedzę dalej :D Aż miło patrzeć jak to się rozrasta :)
Life is a journey, not a mystery
Open your eye, live what you see
Life is a journey, beautiful and free
Life is a wonder, beautiful and free

Matth

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 32
Odp: [artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 06, 2006, 04:41:25 pm »
To i ja dołożę swoje trzy gorsze :) Osobiście nie uważam windy za jakieś badziewie czy kupe czy jak to tam zwą niektórzy ten system.. zaczynałem od 3.11 przez 95, 98 (mój ulubiony), 2000 do XP.. Każdy miał swoje wady i zalety. W te systemy włożono masę pracy, ale nie są i nigdy nie będą doskonałe (człowiek popełnia za dużo błędów). Gdy już w jakiś tam dosyć dobrym stopniu opanowałem administrowanie windowsami i wirusy, trojany, ustawienia nie były mi straszne to jako zwierze ciekawskie zacząłem szukać.. W szkole akurat mieliśmy MACi i miałem kontakt z OSem tamtejszym, ale jakoś mi się nie spodobał. No ale jak jest coś innego niż winda to pewnie jest tego więcej i jakoś tak się zgadałem z kumplem i okazało się, że on już w linuxie całkiem obcykany był :) dostałem od niego płytki z mandreakiem chyba 9.1 i miałem go jako jedyny system z pół roku :) i w sumie nie pamiętam dlaczego wróciła winda.. Było to dawno i nie byłem jeszcze zbyt świadomy tego co może dać mi linux ;) Z pół roku temu znowu zacząłem się interesować tematem, po spędzeniu całej nocy na walce z jakimś syfem co mi otwierał firewalla w XP.. walkę wygrałem, ale stwierdziłem, że nie tędy droga.. Musi być jakiś sposób na to żeby nie bać się każdego linka z gg i nie skanować kompa raz w tygodniu antywirem.. a dalej mieć funkcjonalny system do pisania, liczenia, wysyłania, odbierania, przeglądania, itp itd.. I zacząłem szukać dystrybucji dla siebie.. Na forum motoryzacyjnym spotkałem gościa który od lat siedzi w linuxie (ciągle mnie nakręca na spróbowanie debiana :) ) i po konsultacjach odnośnie różnych dystrybucji padło na SuSE jako systemu w miarę prostego, stabilnego i dosyć dobrze dopracowanego. No więc zainstalowałem :) I w sumie czułem się trochę jak u siebie (KDE mentalnie od czasów mandreaka 9.1 się nie zmieniło a tam było chyba 3.1 czy 3.2) mniej więcej wiedziałem czego gdzie szukać i jak z tego korzystać. I powoli przystosowałem system do swoich potrzeb instalując soft i było fajnie.. Później zacząłem się bawić :) i z tego już sa problemy za które nie mogę winić linuxa.. moja niewiedza jest bardzo duża więc nie obyło się bez reinstalek, ale jakoś sobie radzę :) Korzystam z zasobów forum i jakoś to się kręci. Dalej mam XP na dysku, ale nie pamiętam kiedy ostatnio odpaliłem winde.. W sumie winda była by całkiem OK gdyby nie filozofia microsoftu.. kupisz 95 > kup 98 zero zniżek nic.. to samo dalej.. Do tego cały soft kosmicznie drogi.. na razie kompletuje stanowisko do pracy dla siostry (architekt) bo jak podliczyłem programy których używa to łojeja... A tu są albo o niebo tańsze, albo całkiem bezpłatne.
Jedno mnie tylko zastanawia... jakby to było gdyby było odwrotnie.. od małego linux linux linux a tu nagle gdzie winda sie trafi.. jakie byłyby odczucia.
W każdym razie cieszę się, że mam wybór i mogę sobie modzić ile wlezie z XGLami, Compizami itp itd. chociaż ostano zmieniłem trochę podejście do "nowości" ;) SuSE też nie jest doskonały.. ma swoje bolączki jak Yast i czasami problemy z kompatybilnościa.. ale jak było 5lat temu? Wszystko idzie do przodu, systemy są coraz lepsze i mnie to cieszy. Na razie muszę zgłębić tajemnice wysypującego się FF 2.0 i będzie lux :) 
<pozdrawiam>
Athlon 2400+ przetaktowany do 2700+, FX5200, 768DDR, 80GB, SuSe 10.1, KDE 3.5.5
Linux Registered User# 433829