Autor Wątek: [artykuł] Duch linuksa  (Przeczytany 84363 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

cyberluk

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 177
[artykuł] Duch linuksa
« dnia: Luty 02, 2005, 10:22:45 am »
Ciekawy artykuł z LinuxFocus. Nie mam doświadczenia w tłumaczeniach ;) Ale postarałem się przełożyć to na polski. Jeżeli ktoś znajdzie jakieś błędy niech napisze - będziemy poprawiać. Oryginalny artykuł znajduje się tutaj:
http://linuxfocus.org/

---
Gdzie jest duch linuksa?
Linuks do niedawna miał ducha i małą ale bardzo aktywną społeczność. Było to prawie jak mały garaż. Każdy pracował nad jakaś częścią samochodu. Zakładanie opon, polerowanie, tuning silnika... Nowi ludzie przychodzili i byli zdumieni. “Hej, to jest super pomysł! Jak mogę pomóc? Dajcie mi ten wkrętak – naprawię lusterko”. Później LinuxFocus przyszedł do garażu: “Linuksowy "samochód" jest bardzo fajny! Trochę ciężko się nim jeździ, ale go lubimy, więc dołóżmy się do rozwoju dokumentując jak go używać”.
Każdy kto używał linuksowego “samochodu” również wnosił swój wkład w jakiś sposób. To było bardzo ekscytujące.
Dzisiaj linuksowy “samochód” jest nadal wolny i wszyscy przychodzą do garażu pojeździć, ale niektórzy z nich robią to dlatego, że linuks jest tani. Biorą go i wychodzą. Czasami ktoś wraca mówiąc siedzącym w garażu: “Ten samochód to kupa gówna. Hamulce nie są optymalne”. Dlaczego to robią? Po pierwsze żyjemy w świecie demokracji, więc każdy może wyrazić swoją opinię prosto w twarz innej osoby?!? Prawdziwym powodem jest jest to, ze Ci ludzi przywykli do robienia takich rzeczy. Przywykli do mówienia wszystkim o “gównianym samochodzie MS”. Infolinie MS zawsze były przyjazne: “dziękujemy za zgłoszenie tego problemu – przeanalizujemy go”. Więc dlaczego mieliby zmieniać ton mówiąc do kogoś o linuksie? Teraz mogą mówić bezpośrednio to “mechaników”, którzy zrobili to “gówno”. Tak jest o wiele lepiej! Czy to jest OpenSource?!?
Niestety takie zachowanie boli biednego człowieka, który pracował na hamulcami. Nie jest on anonimowym helpdeskiem. Przez ostatnie 5 lat dawał z siebie wszystko co najlepsze, ale niestety stwierdził, że ostatnio był bardzo samotny w swojej pracy. Odchylił się i pomyślał: “Czemu to robię? Nie będzie więcej tuningu hamulców! Idę do domu.”. I tak po cichu mały fan linuksa zniknął.
Dodatkowo pojawia się tak zwany efekt klienta. Większość z nas jest dobrze wyszkolonymi klientami. Wartość jest proporcjonalna do liczby na etykietce cenowej. Im niższa cena tym mniejsza wartość i mniej szacunku.
Myślę, że możemy podsumować, że oryginalny duch linuksa jest martwy. Kiedyś była to produktywna atmosfera “brania i współpracy” - weź i oddaj coś od siebie...
Przynajmniej uśmiechnij się i powiedz “dziękuję”, kiedy bierzesz samochód z garażu...
---
Łukasz Walkowski

szybki.lopez

  • Gość
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 06, 2005, 01:38:28 pm »
Faktycznie, jest wiele prawdy w tym artykule, o czym można się przekonać chociażby przeglądając n/n forum. Kiedyś, nie było tu tylu oszołomów i narzekaczy (sorrki, jeśli kogoś teraz urażę, ale to znak, że właśnie na swoje życzenie zaliczył się do wcześniej wspomnianej grupy  :-P ). Ludzie tu przychodzą po pomoc, a inni ją oferują. Coraz częściej widać tutaj, że ludzie przychodzą już nie po pomoc (mam problem - chcę go rozwiązać), ale po to, by sobie ponarzekać i krytykować (mam problem - co za badziew! a nie ma tego i owego, a to się sypie, a to jest do bani! Ale chłam mi "sprzedaliście" gdy ściągnąłem go sobie z netu - tak nie wypada, tak się nie robi itp.).

LUDZIE! DOSTAJECIE CZĘSTO ZA DARMO SYSTEM A Z NIM WIELE DODATKÓW I JESZCZE NARZEKACIE? STUKNIJCIE SIĘ W CZOŁO I STĄD IDZCIE!!! ZABIJACIE TYLKO ENTUZJAZM I CHĘĆ DO ŻYCIA W LUDZIACH, KTÓRZY NIE MAJĄ ZWYCZAJU NARZEKAĆ I CZEKAĆ, AŻ COŚ SIĘ ZROBI SAMO, TYLKO PATRZĄ OPTYMISTYCZNIE I CHĘTNIE CHWYTAJĄ ZA "ŚRUBOKRĘT" BY TO NAPRAWIĆ!

Pozdro :hello2:
Lopez

Quest-88

  • Geeko's friend
  • SUSE Guru Apprentice
  • *
  • Wiadomości: 494
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 06, 2005, 01:54:12 pm »
Cytat: szybki.lopez
LUDZIE! DOSTAJECIE CZĘSTO ZA DARMO SYSTEM A Z NIM WIELE DODATKÓW I JESZCZE NARZEKACIE? STUKNIJCIE SIĘ W CZOŁO I STĄD IDZCIE!!! ZABIJACIE TYLKO ENTUZJAZM I CHĘĆ DO ŻYCIA W LUDZIACH, KTÓRZY NIE MAJĄ ZWYCZAJU NARZEKAĆ I CZEKAĆ, AŻ COŚ SIĘ ZROBI SAMO, TYLKO PATRZĄ OPTYMISTYCZNIE I CHĘTNIE CHWYTAJĄ ZA "ŚRUBOKRĘT" BY TO NAPRAWIĆ!
My o tym wiemy Lopezie.. i chyba większość userów zrozumiała przesłanie artykułu.
Nie daję łapówek

Astronom

  • Gość
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 08, 2005, 09:24:06 am »
Wystąpienie Stallmana podczas Linux Expo w Paryżu z roku 2000.
Cytuj
"(...) Przywiązujemy bardzo dużą uwagę do dobrej woli. Co odróżnia społeczeństwo od dzikiej dżungli? To, że ludzie troszczą się o innych, czują, że dobrze jest dbać i troszczyć się o innych ludzi. Jeśli dzielenie się informacją to "piractwo" jeśli dzielenie się z bliźnim grozi karą, wtedy społeczeństwo staje się sowieckie. (...)
Lata temu oddanie przyjacielowi kopii oprogramowania nie było przestępstwem, teraz jednak sprawiono, że to przestępstwo i grozi za nie kara. (...)
(...) Symbolem tego, co się teraz dzieje jest hasło Clintona, skierowane do nauczycieli: "Nauczcie dzieci mówić "Tak" licencjom!". Kiedy ja byłem dzieckiem, uczono mnie dzielenia się. Dobra wola była najważniejsza. (...)"

Dla mnie i pewnie dla wielu, Linux to system dojrzały, stabilny i przetestowany w rozmaitych trudnych warunkach. Może pracować latami bez wyłączania. Nie degraduje się z czasem. Wysoce konfigurowalny za pomocą dużej ilości plików tekstowych. Po fazie przyzwyczajenia się można łatwo zmieniać każdy aspekt pracy systemu. Darmowy i wolny - nie musowo za niego płacić, jest swoboda użytkowania, modyfikacji i redystrybucji. Szybka reakcja na błędy - po wykryciu błędu poprawki pojawiają się w ciągu godzin, najwyżej dni. Duża liczba aplikacji do rozmaitych, bardziej lub mniej profesjonalnych zastosowań. Wygodna obsługa i efektowny pulpit w środowiskach KDE i GNOME.

Z kazdym dniem słyszy się o tym, ze gdzieś w jakimś kraju urzędy i inne instytucje przechodza na Linuxa. Jak grom z jasnego nieba spada nowina (08.02.2005), że jednej z największych, o ile w ogóle nie największej na świecie migracji na Linuksa, dokonują właśnie niemieckie koleje.

Cytuj
Coraz częściej widać tutaj, że ludzie przychodzą już nie po pomoc (mam problem - chcę go rozwiązać), ale po to, by sobie ponarzekać i krytykować (mam problem - co za badziew! a nie ma tego i owego, a to się sypie, a to jest do bani! Ale chłam mi "sprzedaliście" gdy ściągnąłem go sobie z netu - tak nie wypada, tak się nie robi itp.).
Wg mnie Polska to kraj zacofany pod kazdym względem, i długo trzeba będzie czekać na takie gesty ze strony instytucji państwowych. Polacy narzekaja bo to maja we krwi. Jak jest goraco, to mogło by być zimno. Jak jest zimno, to tez nanic. Tacy ludzie, to woły do karety rozumu, to hieny do towarzystwa mastodontów rzeczywistości, to są kwiatki do kożucha wiedzy, to co najmniej potrzebne dla normalnych ludzi.
Dzięki takim jak TY świat Linuxa idzie do przodu, a dzięki takim ludziom cofa się do tyłu. Wiedz jednak, ze tacy jak oni (hieny drapieżne) tez żyć muszą, one rozszarpują szybko, mniej przy tym bólu, ale żyć przecież muszą dla swoich polskich pokoleń.

Pozdrawiam wszystkie stworzenia drapieżne, szczególnie was HIENY, współczuję ich oponentom, ginąc dla idei przetrwania innym drapieżnym gatunkom.

cyberluk

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 177
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 08, 2005, 09:52:02 am »
Cytat: Astronom
Dla mnie i pewnie dla wielu, Linux to system dojrzały, stabilny i przetestowany w rozmaitych trudnych warunkach. Może pracować latami bez wyłączania. Nie degraduje się z czasem. Wysoce konfigurowalny za pomocą dużej ilości plików tekstowych.
Aż tak dobrze to nie jest ;) Linux jak każde oprogramowanie ma błędy i będzie je miał. Ze stabilnością jest różnie - ja miałem Windowsa, który chodził ile ja chciałem, a nie ile mu się podobało. Zgodzę się z tym, że jest dojrzały i przetestowanych w różnych warunkach. Niestety potrafi dać w kość po dłuższym działaniu, szczególnie przy większej ilości usług/procesów. Forum ma w tej chwili ~140 dni uptime i nic się nie zmieniło w wydajności. Jednak system, który ma non-stop 2000 procesów, 70 onlinowych użytkowników i ~6000 połączeń po 170 dniach działania reagował trochę... wolno. Inna sprawa, że to były kernele późne 2.2.x i wczesne 2.4.x...
Z konfiguracją to się chyba każdy zgodzi ;)

Cytat: Astronom
Szybka reakcja na błędy - po wykryciu błędu poprawki pojawiają się w ciągu godzin, najwyżej dni. Duża liczba aplikacji do rozmaitych, bardziej lub mniej profesjonalnych zastosowań. Wygodna obsługa i efektowny pulpit w środowiskach KDE i GNOME.

Szybka reakcja na błędy - owszem. Ale tak samo szybko pojawiają się exploity. Bardzo często te kilka godzin to za dużo i system może zostać złamany. Swojego czasu było nawet tak, że zanim się pojawił patch czy publiczna informacja o jakiejś dziurze, w "środowisku" krążył już exploit - oczywiście nie udostępniany publicznie ;) Sam pamietam jednego na kernele <= 2.2.16. Miałem go 3 dni przed jakąkolwiek informacją o dziurze! Oczywiście w celach czysto analitycznych ;)

Cytat: Astronom
[...] Polacy narzekaja bo to maja we krwi. Jak jest goraco, to mogło by być zimno. Jak jest zimno, to tez nanic. Tacy ludzie, to woły do karety rozumu, to hieny do towarzystwa mastodontów rzeczywistości, to są kwiatki do kożucha wiedzy, to co najmniej potrzebne dla normalnych ludzi.
Dzięki takim jak TY świat Linuxa idzie do przodu, a dzięki takim ludziom cofa się do tyłu. Wiedz jednak, ze tacy jak oni (hieny drapieżne) tez żyć muszą, one rozszarpują szybko, mniej przy tym bólu, ale żyć przecież muszą dla swoich polskich pokoleń.

Pozdrawiam wszystkie stworzenia drapieżne, szczególnie was HIENY, współczuję ich oponentom, ginąc dla idei przetrwania innym drapieżnym gatunkom.

Niestety to jest smutna prawda. Wystarczy popatrzeć na różnego fora i komentarze w portalach. To co tam się dzieje już nie śmieszy ale załamuje. Każdy jest "the best", każdy wie najlepiej, wszyscy inni i wszystko inne jest do bani. Jak by się nie postawiło dowolnej sprawy zawsze staję się "kantem". Taka nasza natura...

Z "pracy dla dobra" nie da się wyżyć. Developerzy też ludzie i mają rodziny - muszą je z czegoś utrzymać. Nie zmienia to jednak faktu, że komercjalizacja Linux"a nie musi iść w parze w "zabijaniem" jego ducha. Martwi mnie jedynie chaotyczne i maniakalne dążenie do zrobienia z Linux"a systemu do wszystkiego. Tak się nie da i nie tędy droga...
Łukasz Walkowski

Cyr4x

  • Gość
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 16, 2005, 12:08:33 am »
Ci co tak narzekają zapewne dopiero co zainstalowali Linuxa, a cały czas używali Windows, gdzie wszystko było łatwe i przyjemne, a administracja systemem ograniczała się do grzebania w Panelu Sterowania i sporadycznych zmian w rejestrze. Ja przeinstalowywałem Linuxa chyba z 10 razy zanim wszystko poprawnie ustawiłem i wcale nie stwierdziłem, że hamulce są do dupy. Jak się podchodzi do czegos nowego trzeba się liczyć z faktem, że nie wszystko od razu będzie działało cacy.

daimon666

  • Gość
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 16, 2005, 02:17:05 am »
To i ja się włączę do dyskusji.  Otóż wszystko jest kwestią mentalności. Ja sam instalowałem różnej maści linuxy kilka (naście) razy, rozwaliłem go także kilka (naśnie) razy, i szczerze mówiąc, więcej się dzięki temu nauczyłem, niż mi się wtedy wydawało. Niemała w tym zasługa tego forum i jego użytkowników. Sterowników jeszcze nie udało mi się zainstaować pod żadnym linuxem, ale kiedyś i tego się nauczę  :grin:  

Problem polega na tym, że niewiele osób z mojego otoczenia jest mi w stanie pomóc, bo ich kontakt z linuxem kończył się na dwóch - trzech sesjach. Znam przypadek, że jeden "informatyk" instalując SuSE 9.2 postanowił w eksplozji geniuszu sformatować dysk c: reiserem, bo słyszał, że lepiej chodzi. (Zgadnijcie, jak mu chodził po formacie  :grin:  ) Nie zdziwie chyba nikogo, gdy powiem, że ów geiusz był święcie przekonany, że destrukcja jego dysku była winą właśnie programistów SuSE, bo zrobili nieczytelny instalator. A wogóle, to ten linux jest badziewny, bo mu nie chciało zapisywać danych na NTFS. I nie ma INTERNET EXPLORERA. I bla bla bla bla bla ....

Wniosek jest taki, że dla takich orłów należałoby wprowadzić ZAKAZ używania Linuxa, patrzenia na komputery z Linuxem, kupowania prasy z Linuxem i myślenia o Linuxie. Niech takie stworki bawią się windą (fuj) i reinstalują ją sobie w super wygodnym instalatorem zaraz po tym jak ich twardziele zeżarły wirusy które przekradły się prosto z IE (cytat geniusza: Po co mi antyvirus i firewall ? Wtedy mi komp wolniej chodzi). Padło stwierdzenie, że Linux jest systemem dojrzałym. Trzeba dodać, że jest systemem dla tych, którzy do niego dojrzeli.

Pozdro 4 all Linux users!!!

szybki.lopez

  • Gość
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 19, 2005, 03:58:50 pm »
daimon666 zgadzam się z tobą i tutaj masz rację, tak samo jak przedmówca Cyr4x :thumleft:

Pozdro :hello2:
Lopez

PENER

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 18
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 19, 2005, 04:07:24 pm »
duch linuxa niewymrze, tak jak niewymrze Amiga :)
Ja pisze własnie z amigi, i jestem z tego bardzo rad.
Mom na niej debiana, a amige strasznie rozbudowałem z kolegom Władziem z murowanej gośliny :)
PENER POZDROWIO MIRONA I EKIPE
ZAPROSZOM NA MOJOM STRONKE
www.pener.webpark.pl

daimon666

  • Gość
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 19, 2005, 05:09:00 pm »
Pener, jakbyś mógł to podaj konfigurację sprzętową Twojej Amigi. Sam kiedyś się nią bawiłem i ze smutkiem się z nią rozstałem jakiś rok temu. A dodam, że nie był to jakiś full wypas, tylko stara wysłużona A500+. Miała aż 2 MB ramu. Aż się łezka w oku kręci. Pozdro !!!
 :grin:

PENER

  • Początkujący
  • *
  • Wiadomości: 18
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 19, 2005, 05:52:55 pm »
http://forum.suse.pl/viewtopic.php?p=14905#14905
zaproszom serdecznie.
Miło na tym waszym forum :)
PENER POZDROWIO MIRONA I EKIPE
ZAPROSZOM NA MOJOM STRONKE
www.pener.webpark.pl

puszczyk

  • Gość
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 30, 2005, 07:56:17 pm »
Cytat: Cyr4x
Ja przeinstalowywałem Linuxa chyba z 10 razy zanim wszystko poprawnie ustawiłem i wcale nie stwierdziłem, że hamulce są do dupy.
To ja jestem w sumie w podobnej sytuacji !!! Próbowałem kiedyś mandrake (była to wersja 6.1 dołączona do PCWK 12/99) to była moja pierwsza przygoda z linuksem (nie wyszła - byłem młody i głupi, miałem 12 lat) ale dobre wspomnienia pozostały i po wielu próbach trafiłem wreszcie na SuSE i tu już chyba zostane

PS. Hamulcy nie umiem tuningować, ale pozdro dla wszystkich którzy takie rzeczy robią

mruf

  • SUSE User
  • *
  • Wiadomości: 57
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 20, 2005, 12:38:55 am »
Cytuj
Trzeba dodać, że jest systemem dla tych, którzy do niego dojrzeli.
i tu mi wyjales mysl jaka dzis przebiegla mi przez mozg  :rolleyes:  cieszmy sie z tego ze dojrzelismy :yawinkle: a duch linuksa nie umrze :flower:

irc.freenode.net #suse.pl

Misiosław

  • SUSE Guru Apprentice
  • ***
  • Wiadomości: 429
[artykuł] Duch linuksa
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 20, 2005, 12:57:15 am »
Cytat: PENER
duch linuxa niewymrze, tak jak niewymrze Amiga :)
Ja pisze własnie z amigi, i jestem z tego bardzo rad.
Mom na niej debiana, a amige strasznie rozbudowałem z kolegom Władziem z murowanej gośliny :)

a czy twoja amiga ma procesor z rodziny x86 ?
twój useragent : (X11; U; Linux i686; en-US; rv:1.7.6)

uwierzyłbym jakby pisało np. : (Linux; U; PPC; en-US; rv:1.0.2) albo (MorphOS/PPC native)
 :grin:

Astronom

  • Gość
górowanie
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 21, 2005, 06:48:40 am »
Jak widać duch linuxa zaczyna powoli górować nad Windows:

http://www.idg.pl/news/81160.html