Autor Wątek: cos smiesznego  (Przeczytany 171413 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Pangrys

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 226
  • Tak to ja :)
      • Gawra Pangrysa
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 17, 2007, 08:10:51 am »
Po wykładach Microsoft Academic Day student rozkręca długopis, który tam dostał:
Mruczy pod nosem
- Niemożliwe....
- Niewiarygodne...
Gdy rozkręcił go na części pierwsze wykrzyknął :
- W życiu bym się nie spodziewał !
Wykładowca pyta zaintrygowany
- Czego ?
- Dostałem coś od Microsoftu i mogę zobaczyć jak to działa !
I`am back
www.pangrys.pl Test :P

pooh

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 103
      • www.novell.pl
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 17, 2007, 11:11:56 am »
Jak guru uniksowy uprawia seks?
unzip;strip;touch;finger;mount;fsck;more;yes;umount;sleep

vorlog - zakrztusiłem się właśnie kanapką ;) bu cha cha cha cha
uzdrawiam
         pooh

Pangrys

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 226
  • Tak to ja :)
      • Gawra Pangrysa
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 18, 2007, 07:21:46 am »
Z pamietnika "hakera"
27.06
Dzisiaj tata kupił mi komputer. Po dokładnym zapoznaniu się z instrukcją zacząłem go poznawać. Kolega pokazał mi jak się włącza gry. Grałem do późna w nocy.

28.06
Strasznie boli mnie głowa, to chyba po tym graniu wczoraj. Kolega przyniósł mi fajny film pt. "Hackers". Po krótkim wahaniu postanowiłem zostać hackerem. Zadzwoniłem do serwisu i powiedziałem, żeby mi podłączyli modem. Potem grałem całą noc w Quake'a.

29.06
Odpaliłem internet!!!!!!!!! Wow! ale tu jest super, jednak nie chce zaprzątać sobie głowy bzdurami, w końcu mam być hackerem. Do wieczora ściągałem gołe dziewczyny, zaczynam kapować jak to jest być hackerem. Potem grałem w Quake'a.

30.06
Cholera! zablokowałem się w 3 planszy Quake'a, co robić? Dzisiaj znów właczyłem internet. Znalazłem stronę hackerską, co za radość!!!! Pozgrywałem mnóstwo plików i tekstów, dziś będzie pracowity dzień. Cholera nie wiem gdzie mi się wszystko zgrało!!!! Nie moge niczego odnaleźć! Daję sobie spokój z szukaniem i gram w Quake'a.

1.07
Przyszedł dziś do mnie kumpel, pokazał mi gdzie się zgrało to z wczoraj, będę dziś musiał to wszystko przeczytać!!!! Znów włączyłem internet, nie wiem czego szukać. Wyłaczam internet i gram w Quake'a, cholerny świat nie mogę przejść tej 3 planszy.

2.07
Zacząłem czytać dzisiaj teksty hackerskie, nic z nich nie rozumiem, musze iść do mojego nauczyciela od informatyki. Ponadto doszedłem do wniosku, że muszę sie odróżniać od pospólstwa. Po ponownym obejrzeniu "Hackers" poszedłem do sklepu i kupiłem bluzę do kolan, łańcuch od krowy, spodnie z krokiem przy kostkach i kolczyk do nosa. Jestem już hackerem.

3.07
Ale kicha, nauczyciel nie wiedział co piszą w tych tekstach, powiedział że to chyba po angielsku, ale ja się nie poddaję, w końcu jestem hackerem. Przeszedłem trzecią plansze w Quake'u!!!!!!!! Ale zaraz się zablokowałem w czwartej. Dzisiaj kumpel przyniósł mi program mIRC i powiedział, że to coś takiego jak party-line, tylko że na komputerze. Do późna instalowałem ten cholerny program, jak już się zainstalował, to wciąż mi pisało "not connected" Cholera wie dlaczego.

4.07
Dzisiaj dowiedziałem się co to lamer. Teraz wiem, że ja to hacker, a reszta to lamerzy. Kumpel znów mnie poratował i uruchomił mIRC'a. Do późna w nocy gadałem na jakimś kanale. Poprzesyłali mi wiele programów, które zaraz będe sprawdzał. Mówili, że to najnowsze programy hackerskie. Ale fajny ten IRC.

5.07
Cholera oszukali mnie, żaden program się nie odpala!!!! Wchodzę na IRC'a i wyzywam ich od lamerów, oni mi na to, że ja sam jestem lamer. No to ja mówię, że jestem hacker, a hacker a lamer to różnica.

6.07
Powiesił mi się Windows, czekam na serwisanta, nie mogę grać ani hackować!

7.07
Serwisant powiedział że muszę zapłacić dość dużo za naprawę, bo sie coś z systemem stało i trzeba pół komputera wymienić. Zapłaciłem i mówiąc mu że jest lamerem pożegnałem go. Znów mam internet, ale nie mam Quake'a, cholera, znów będe musiał od nowa przechodzić. Dziś na IRC'u wszedłem na kanał #hackpl, ale tam kicha, nikt nic nie gada. Postanowiłem zagaić jakąś gadkę i się zapytałem czy ktoś ma kody do Quake'a, niestety coś się stało chyba z mIRC'em i zanim nadeszła odpowiedź od nich napisało mi że jestem "banned" - czyżby znów awaria systemu?

8.07
Dzisiaj pojechałem do babci, powiedziałem jej że jestem hackerem, a ona mi powiedziała że nie wie co to jest. Ale z babci lamer. Po powrocie do domu odpaliłem mIRC'a i wszedłem na #hackpl; nikt się do mnie nie odzywa. Powiedziałem, że ten co sie do mnie nie odezwie - to lamer. Nikt się nie odezwał.

9.07
Dzisiaj odezwał się do mnie jakiś koleś z #hackpl i powiedział abym zmienił nicka, a ja mówię mu że nie mogę, bo mi się pilot od TV zaciał, a w końcu co go obchodzi co ja oglądam? Wychodzę z IRC'a i gram w Quake'a; kurde, już prawie jestem przy końcu.

10.07
Ale ze mnie idiota, dowiedziałem się że nick to ksywa na IRC'u, ale dlaczego mam ją zmienić? Czyżby "God_of_Hackers" to zły nick? Ale dla dobra sprawy zmieniłem teraz jestem "Master_of_hack", wchodzę na mIRCA i gadam z tym kolesiem, który wczoraj mi powiedział abym zmienił nicka. Pyta się mnie o system, no to ja mówię, że mam Windowsa 95.... Niestety komp mi się co chwila wiesza, więc dziś już nic nie napiszę.

11.07
Dzisiaj pohackuje na ostro, mam nowego Windowsa 98, to będzie czad. Wchodzę na #hackpl i wyzywam wszystkich od lamerów aby ich sprowokować, nikt nie zwraca na mnie uwagi. Gadam z tym kolesiem co zawsze, a on się mnie pyta czy mam Linuxa, ja mu mówię że nie mam dostępu do nowych gier i jeszcze w to nie grałem.

12.07
Dziś jest mój dzień, kolega z #hackpl powiedział, że pomoże mi sie włamać gdzieś. Mówi, że to będzie jakiś *.org.pl. Czuję się wreszcie doceniony. Będziemy działać wieczorem. Teraz będę grać w Quake'a aby się odprężyć. ...To znów ja, właśnie się włamuję, kumpel mi mówi co mam robić, jestem już na serverze cokolwiek może to znaczyć. Czuję że to jest właśnie to. Mam już dostęp do ich twardych dysków, teraz im pokażę. Kasuję wszystko co mi wpadnie w ręce, gdy już nic nie ma, wracam na IRC'a. Kumpel się pyta czy logi wykasowałem, ja mu mówię że wykasowałem wszystko i nic nie mają na twardzielu.

13.07
Rano przyszli do mnie jacyś ludzie w czarnych garniturach i powiedzieli, że są z NASK'u, ja im na to, że nie jestem zainteresowany żadnymi promocjami, a oni zabrali mnie na komisariat, gdzie spisały mnie gliny. Powiedzieli mi, że nie mam prawa do dotykania żadnego komputera. Więc siedzę i dyktuję kumplowi co ma pisać, ale się nie poddam - postanowiłem zostać phreakerem.
I`am back
www.pangrys.pl Test :P

sebekk23

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 182
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 18, 2007, 12:37:28 pm »
Świetne  :thumright: ... hehe ... Może by tak oddzielny dział założyć ?? Humor czy cos ?? :grin:
MadSebo

elektrrrus

  • Gość
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 18, 2007, 12:45:09 pm »
Jak by było więcej takich tekstów, to można by pomyśleć...

Pangrys

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 226
  • Tak to ja :)
      • Gawra Pangrysa
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 08, 2008, 10:59:24 am »
- Doktorze, każdej nocy śni mi się jeden i ten sam koszmar. Jestem na Antarktydzie a wokół pełno pingwinów.
I ciągle przybywają i przybywają. Zbliżają się do mnie, napierają na mnie, przepychają mnie do urwiska i za każdym razem spychają mnie do lodowatej wody.
- Normalnie leczymy takie przypadki w jeden dzień.
Ale z Panem możemy mieć większe problemy, Panie Gates...
I`am back
www.pangrys.pl Test :P

elektrrrus

  • Gość
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 08, 2008, 11:09:39 am »
Ja proponuje terapię szokową - przejście na Linuksa  :grin:

vtold

  • SUSE Guru
  • ****
  • Wiadomości: 579
      • Zanim zapytasz zajrzyj tutaj
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 08, 2008, 12:41:30 pm »
 Nie wiem, czy tego już kiedyś nie było i sorki za brak PLchars ale tak to dostałem:

 Prawdziwy Informatyk, prawdziwy absolwent Prawdziwego Wydzialu Prawdziwej
 Informatyki Nielamerskiego Uniwersytetu dla Elity Informatykow przyszedl do
 pracy, jak zwykle, o dziewiatej.
 
 "Well..." - pomyslal - "Zainstalujmy software"
 Wyciagnal box z software, przeczytal uwaznie warranty i conditions of use i
 rozerwal wrapping.
 - Cholera - zaklal - w manualu pisza cos calkiem innego niz w helpie!
 Musze zwiekszyc swap file! Skad ja wezme disk space!
 Szybko odszukal w yellow pages numer najblizszego dealera disk space,
 chwycil za telefon i wydialowal numer.
 - Hello! - powiedzial do mikrofonu - Czy mozecie przyslac troche disk space
 najblizszym truckiem? Jakies sto kilobytes, nie wiecej. Moze byc w sectors
 po 512 bytes. Firma "European Proffessional Software Systems" na Wsiowa
 Street! Jaka price?
 - ...zostaw swoja message po beep...
 - Cholera - zaklal znowu - to jakas answering machine! Ale przynajmniej nie
 lame, ma recorded po ludzku - podkreslil z uznaniem.
 Szczesliwie nie byl to jedyny supplier na terenie city. Za drugim razem
 odezwal sie managing director i Prawdziwy zamowil sto clusters disk space.
 Nie minelo pol godziny jak truck zajechal pod entrance. Wyskoczyl z niego
 driver i helpers i zaczeli rozladowywac packs z disk space.
 - Ostroznie! - pokrzykiwal Prawdziwy przez window - To jest fragile!
 Hi-tech equipment!
 Zanim disk space znalazl sie na hard disku Prawdziwego, a on wymiotl  kawalki
 z motherboard, microprocessor i input/output byl juz lunchtime.
 Kiedy po doskonalych sausages i chips w fast-foodzie powrocil do pracy,
 kolejnym jego zmartwieniem stal sie message "memory low". Na szczescie to
 nie wymagalo suppliera. Odkrecil bolts i podwyzszyl memory o kilka centymetrow. Poskutkowalo.
 "Nastepnym razem zrobie purchase u innego vendora" - myslal cierpko -
 "Ten jest lame blues".
 Software byl juz jednak zainstalowany na jego hard disku i Prawdziwy z
 poczuciem dobrze spelnionego obowiazku wsiadl w swoj landrover i pojechal
 do domu, gdzie oddal sie ulubionemu hobby: gardening.

macias

  • SUSE Root
  • *****
  • Wiadomości: 1056
      • Wyprzedaż "garażowa"
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 09, 2008, 03:08:12 pm »
To i ja sie podlacze, ale ja znam tylko stare rzeczy... :-(

http://www.mslinux.org/
zwlaszcza prawa kolumna, 2 info od gory mnie rozwala ;-)

http://etita.jogger.pl/2007/10/28/jeden-dzien-z-zycia-admina/
no i klasa, czasy to jest to co mnie tu najbardziej rozklada

No i moje najbardziej ulubione, chyba najblizsze do oryginalu (tekst ostatniego rysunku jest troche zmieniony)
http://www.nurt.pl/?pg=71
Sprzedaję swoją kolekcję książek i trochę innych rzeczy — http://garaz.pl.hostingasp.pl/.

elektrrrus

  • Gość
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 22, 2008, 01:51:49 pm »
Zadanie z konkursu na politechnice w moim mieście:
Cytuj
1.Zgodnie z prawem Moore'a moc obliczeniowa komputerów podwaja się co 18 miesięcy. Według Dongarra wydajność superkomputerów zwiększa się dwukrotnie co 14 miesięcy. Każda kolejna wersja oprogramowania firmy M działa 1,5 razy wolniej od poprzedniej. Jak często firma M powinna wypuszczać na rynek nowe wersje swojego oprogramowania, tak by użytkownicy nie zauważyli spowolnienia pracy z systemem?
I moje pytanie: jaka firma kryje się pod literą M?

truman20

  • SUSE Root
  • *****
  • Wiadomości: 1562
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 22, 2008, 01:56:59 pm »
I moje pytanie: jaka firma kryje się pod literą M?
Na pewno nie Movell. ;-)



ASUS UL30A
The Future Is Open

vtold

  • SUSE Guru
  • ****
  • Wiadomości: 579
      • Zanim zapytasz zajrzyj tutaj
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 23, 2008, 11:24:36 pm »
A może to ta firma nie dla idiotów, bo ona chyba właśnie jest na M ;P
Wygrzebane z lamusa:

Idą dwa pingwiny przez pustynię. Jeden do drugiego:
- Ty, ale tutaj to musiało być ślisko.

THE END

Pangrys

  • SUSE Power User
  • **
  • Wiadomości: 226
  • Tak to ja :)
      • Gawra Pangrysa
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 23, 2008, 07:00:53 am »
Klasyfikator wódki w Świecie Informatyków

0.1 litra - demo version
0.25 litra - trial version
0.5 litra - personal edition
0.7 litra - professional edition
1.0 litr - network edition
1.75 litra - enterprise edition
3 litry - small business edition
5 litrów - corporate edition

Wiadro - home edition
Polmos - Software House
Monopolowy - Authorised Distributor
Pub - System Integrator
Popijawa - System Installation
Popitka - Support Pack
Klin - Service Pack
Rosół - Recovery tool
Zakąska - plugin
Alkohol metylowy - wirus, adaware
Palec w gardle - kon trojański
Kac moralniak - postimplementation analysis
Piwo - kompilator
Bigos - debugger
Bimber - open source license
Poprawiny - upgrade
Toast - end user license
Izba Wytrzeźwień - Crash
Analysis Toolpack
I`am back
www.pangrys.pl Test :P

Marcysia_Z

  • Geeko's friend
  • SUSE Guru
  • *
  • Wiadomości: 868
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 23, 2008, 07:43:05 pm »
Klasyfikator wódki w Świecie Informatyków

..............
Bimber - open source license
Poprawiny - upgrade
.................

Chyba to najfajniejsze :)

saturno

  • Gość
Odp: cos smiesznego
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 23, 2008, 11:27:06 pm »
Pangrys, a kernel panic :huh: