Stefan
Saperadmin
Moderator
SUSE Root
Reputacja: +81/-3
Offline
Wiadomości: 2228
|
 |
« : 04-08-2008, 19:49:47 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Urządzenia elektryczne podłączone do prądu działają lepiej.
|
|
|
Stefan
Saperadmin
Moderator
SUSE Root
Reputacja: +81/-3
Offline
Wiadomości: 2228
|
 |
« Odpowiedz #1 : 05-08-2008, 11:16:48 » |
|
A propos, wiem, że sporo sprzedawców (w znaczeniu firm) bagatelizuje kwestie zwiazane z licencją systemu. Najczęściej jest tak, że klient dostaje lapa, w którym instalacja jest skończona, czyli licencja została przez kogoś wcześniej zaakceptowana. Prócz "zalety" poelgającej naszybszej obsłudze takiego klienta - zabiera lapa i już, jest jeszcze jedna - nie ma możliwości niezgodzenia sie z licencją OSu, a więc podstaw do ubiegania się o zwrot kosztów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Urządzenia elektryczne podłączone do prądu działają lepiej.
|
|
|
|
elektrrrus
|
 |
« Odpowiedz #2 : 05-08-2008, 12:03:05 » |
|
I to niestety jest problem. Nie dość, że z odzyskaniem pieniędzy za system którego licencji nie akceptujemy są duże problemy, to jeszcze firmy nam to czasami w ogóle blokują, akceptując licencje za Nas. Hmm... Czyli jakby nie patrzeć, "wiedzą lepiej" co akceptuje ich klient, a co nie. Tak samo jak, znana nam firma... Z tego co się spotkałem, akceptowanie licencji przez firmę instalującą oprogramowanie Windows na komputerach jest codziennością. Może to też kolejny krok Microsoftu, bo jakoś nie wierze, że nagle wszystkie firmy zaczęłyby instalować systemy na komputerach ot tak sobie... Dla nich to też czas i pieniądze, na pewno mniejsze, gdyby instalowalwali Windowsa za dodatkową opłatą tylko tym, którzy sobie tego życzą.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Miron
|
 |
« Odpowiedz #3 : 06-08-2008, 03:32:37 » |
|
Ja tam panie nie wiem, ale jeśli nie zgodziłeś się z licencją, to Cię ona nie obowiązuje. W takiej sytuacji sprzedawca ma obowiązek odinstalować Windows i zwrócić jego koszt. Coś mi się kołacze po głowie, że w polskim prawie jest coś takiego, że licencja musi być jawna i pozwalająca na odrzucenie (dlatego nielegalnym jest zaklejanie pudełek tasiemką z informacją, że jej zerwanie jest zaakceptowaniem licencji - swego czasu bardzo popularny chwyt).
Co więcej - sprzedawca NIE MOŻE zgodzić się na warunki licencji ZAMIAST Ciebie. I de facto nie może odmówić zwrotu kosztów oprogramowania, którego licencji nie akceptujesz. Byłaby to sprzedaż wiązana, a taka jest w Polsce zabroniona.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie używam gadu-gadu. Nie odpowiadam na privie na prośby o pomoc. Nie odpowiadam na posty z "pomocy" i "łopatologicznie" w treści. Nie zaloguję się i nie zrobię.http://rtfm.killfile.pl/
|
|
|
|
macias
|
 |
« Odpowiedz #4 : 06-08-2008, 11:13:35 » |
|
Hej, No i sie w koncu zdenerwowalem (*) i wysmazylem pismo do UOKiK -- poprosilem w nim o przyjrzenie sie praktykom sprzedawcow, ktorzy do komputera zawsze dodaja system operacyjny (w tym takze niekiedy Linuxa). W zasadzie nie ma mozliwosci kupienia gotowego komputera, ale golego -- bez jakiegokolwiek systemu (rzecz jasna chodzi mi o to, ze goly komputer - Windows powinien byc tanszy). Co dalej, to juz zalezy od UOKiK, jesli czegos sie dowiem, bede pisal. Jesli ktos jest zainteresowany --> "subskrybuj watek". milego dnia, hej (*) po przejrzeniu calkiem-calkiem cennikow Della, problem w tym, ze cennik bylby jeszcze bardziej "calkiem" gdyby nie szeroka oferta -- Vista taka, Vista smaka, XP zielony, XP rozowy. Opcji "brak systemu" oczywiscie (sic!) brak.
UOKiK na razie milczy jak zaklety (bede musial chyba zebrac "material dowodowy" i wyslac poleconym, bo inaczej te lajzy zyjace z naszych podatkow 4 liter nie rusza), ale oddolnie (tj. we wlasnym zakresie) mozna odnotowac pierwszy udany atak na temat: http://jakilinux.org/gnu/zwrot-pieniedzy-za-windows-jak-to-zrobic-w-polsce/
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Stefan
Saperadmin
Moderator
SUSE Root
Reputacja: +81/-3
Offline
Wiadomości: 2228
|
 |
« Odpowiedz #5 : 06-08-2008, 20:18:42 » |
|
Ja tam panie nie wiem, ale jeśli nie zgodziłeś się z licencją, to Cię ona nie obowiązuje. W takiej sytuacji sprzedawca ma obowiązek odinstalować Windows i zwrócić jego koszt. Mhm. Sytuacja jest chyba nawet bardziej wygodna, bo można pojechać spokojnie bezpośrednio po sprzedawcy, a "dokończenie instalacji" zamiast klienta to jest co najmniej pain in the ass dla niego (sprzedawcy). Ale pojawia się tu kilka problemów, sprzedawca może się upierać, że sprzedawał produkt, który swoją funkcjonalność ma dopiero wtedy, gdy jest na nim system. Ten system i laptop, stanowią pełnowartościowy produkt, który dopiero staje się przedmiotem sprzedaży. To niekoniecznie jest sprzedaż wiązana (chcesz Neo, kup usługi głosowe w TPSA), o którą kiedyś z Mironem, w innym miejscu się przekomarzaliśmy. A w tej sytuacji: chcesz nowe audi bez silnika? No problem, ale salon audi nie musi Ci go sprzedać. Inny prykład? W samochodach też jest trochę softu. Kehem, chcesz w garażu "flaszować" audi?! Druga sprawa to problem odsprzedaż płyty głównej (ew. komputera), do której jest "przywiązana" licencja Windowsa OEM. Myślę, że można "zharmonizować" kwestię i należy zasugerować zmianę w licencji Windowsów na coś w stylu: w wypadku odsprzedaży komputera z licencją OEM, nowy użytkownik musi dokonać płatnej reautoryzacji, w innym wypadku traci licencję. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Urządzenia elektryczne podłączone do prądu działają lepiej.
|
|
|
|
Miron
|
 |
« Odpowiedz #6 : 07-08-2008, 22:54:17 » |
|
Ja tam panie nie wiem, ale jeśli nie zgodziłeś się z licencją, to Cię ona nie obowiązuje. W takiej sytuacji sprzedawca ma obowiązek odinstalować Windows i zwrócić jego koszt. Mhm. Sytuacja jest chyba nawet bardziej wygodna, bo można pojechać spokojnie bezpośrednio po sprzedawcy, a "dokończenie instalacji" zamiast klienta to jest co najmniej pain in the ass dla niego (sprzedawcy). Ale pojawia się tu kilka problemów, sprzedawca może się upierać, że sprzedawał produkt, który swoją funkcjonalność ma dopiero wtedy, gdy jest na nim system. Ten system i laptop, stanowią pełnowartościowy produkt, który dopiero staje się przedmiotem sprzedaży. To niekoniecznie jest sprzedaż wiązana (chcesz Neo, kup usługi głosowe w TPSA), o którą kiedyś z Mironem, w innym miejscu się przekomarzaliśmy. A w tej sytuacji: chcesz nowe audi bez silnika? No problem, ale salon audi nie musi Ci go sprzedać. Inny prykład? W samochodach też jest trochę softu. Kehem, chcesz w garażu "flaszować" audi?! Druga sprawa to problem odsprzedaż płyty głównej (ew. komputera), do której jest "przywiązana" licencja Windowsa OEM. Myślę, że można "zharmonizować" kwestię i należy zasugerować zmianę w licencji Windowsów na coś w stylu: w wypadku odsprzedaży komputera z licencją OEM, nowy użytkownik musi dokonać płatnej reautoryzacji, w innym wypadku traci licencję.  Ale właśnie chodzi o to, że laptop MOŻE działać pod kontrolą innego systemu. I system nie stanowi jego integralnej części. Oczywiście producent/sprzedawca ma prawo odmówić gwarancji/wsparcia w takim wypadku. No ale to inna historia. I zapewniam Cię, że gdybyś zwrócił się do sprzedawcy Audi, że chcesz kupić wersję bez silnika to mógłbyś to zrobić (no może nie w Polsce, no ale to po prostu ciekawy kraj  ) A co do flaszowania samochodów. A możesz kupić sam "firmware" do samochodu? Bo jeśli nie, to nie ma mowy o sprzedaży wiązanej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie używam gadu-gadu. Nie odpowiadam na privie na prośby o pomoc. Nie odpowiadam na posty z "pomocy" i "łopatologicznie" w treści. Nie zaloguję się i nie zrobię.http://rtfm.killfile.pl/
|
|
|
|
Misiosław
|
 |
« Odpowiedz #7 : 08-08-2008, 01:16:15 » |
|
W zasadzie nie ma mozliwosci kupienia gotowego komputera, ale golego -- bez jakiegokolwiek systemu
Dlatego że sprzedaż komputera bez systemu operacyjnego jest zabroniona. Może być Linux, może być FreeDOS ale system jakiś musi być.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Stefan
Saperadmin
Moderator
SUSE Root
Reputacja: +81/-3
Offline
Wiadomości: 2228
|
 |
« Odpowiedz #8 : 08-08-2008, 10:39:50 » |
|
Oczywiście, że może działać pod kontrolą innego systemu operacyjnego. Ale, wybacz, system (jakikolwiek) stanowi integralną część laptopa. Uruchomisz laptop/komputer jak nie ma na nim systemu operacyjnego? Nie. Być może Asus trochę namiesza na rynku, ale za chwile się przecież też ktoś pojawi i powie, że ten cały soft wbity w płytę główną można dostać (kupić lub pobrać) osobno, więc on go nie chce. Chcesz kupić miskę bez pustki, która ją wypełnia, bo tę pustkę wykujesz dłutem i młotkiem?! Nie mam nic przeciwko możliwości kupienia audi bez silnika, ale ponieważ nie jest to w pełni działający produkt, to mam podstawy podejrzewać, że producent, któremu zależy na promocji marki nie będzie chciał go bez silnika sprzedać. Co do firmware w samochodach, to jaką ma wartość tenże firmware bez samochodu? Dokładnie taką samą jak płyta instalacyjna systemu operacyjnego bez komputera.To, że ktoś handluje softem do komputerów, a nikt (na pewno nikt?) softem do samochodów, niczego nie zmienia. Samochód jest w pełni sprawny jako całość włączając w to silnik i soft. Chcesz kupić audi bez silnika, softu, może jeszcze krzeseł i kół (też można je dostać osobno, więc jest to bankowo sprzedaż wiązana!), no problem, ale idź do kogoś kto nimi handluje. W zasadzie nie ma możliwości kupienia gotowego komputera, ale golego -- bez jakiegokolwiek systemu Dlatego że sprzedaż komputera bez systemu operacyjnego jest zabroniona. Może być Linux, może być FreeDOS ale system jakiś musi być. Nie mam pojęcia, czy rzeczywiście sprzedawany komputer i laptop musi mieć jakikolwiek system operacyjny. Jednak myślę, że o wiele prostsze jest dopuszczenie do sprzedaży czegokolwiek, co ludzie chcą kupić włącznie z produktami nie w pełni sprawnymi, niż silenie się na ekwilibrystykę ze sprzedażą wiązaną zwłaszcza w części dotyczącej tego, czy coś można kupić osobno lub nie można.Tworzone prawo na jej (opisanej ekwilibrystyki) podstawie będzie/jest z założenia nieczytelne. Mało tego, musisz tworzyć urząd, który z założenia będzie korumpowalny, bo będzie miał prawo dopuszczać jednym i zakazywać drugim, więc jedni lub drudzy będą na niego chcieli wpływać. Miron, BUZI, pliz.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 08-08-2008, 10:41:45 wysłane przez Stefan »
|
Zapisane
|
Urządzenia elektryczne podłączone do prądu działają lepiej.
|
|
|
|
sp3nyg
|
 |
« Odpowiedz #9 : 08-08-2008, 11:06:06 » |
|
Co to znaczy zabroniona? Kto/co mi moze zabronć? Jedynie ustawa!!!!!!!! Tako rzecze KONSTYTUCJA!!!!!!. A co, jesli zechcę zainstalować freebsd? albo Freedos? Ktos to coś ściemnia. Na pewno jest gdzieś zmowa producentów lub dystrybutorów kompów. Wszak oprogramowanie oznacza ich dodatkową marżę od dokonanego obrotu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
macias
|
 |
« Odpowiedz #10 : 08-08-2008, 11:38:25 » |
|
Dlatego że sprzedaż komputera bez systemu operacyjnego jest zabroniona.
Podaj namiar na akt prawny, ktory stwierdza powyzsze.
Oczywiście, że może działać pod kontrolą innego systemu operacyjnego. Ale, wybacz, system (jakikolwiek) stanowi integralną część laptopa. Uruchomisz laptop/komputer jak nie ma na nim systemu operacyjnego? Nie.
Fajny techniczny nonsens od kogos tak za pan brat z komputerami  System nie stanowi integralnej czesci, bo w ogole moze go nie byc. W komputerze moze w ogole nie byc napedu CD/DVD. Ba, w komputerze w ogole moze nie byc twardego dysku, a sprzet odpalany jest z zewnatrz via siec. Stad system nie jest integralna czescia, bo jaki by nie byl, nie musi byc wcale _w_ komputerze. Ale nawet gdyby byl -- dlaczego mam kupowac kilkanascie razy to samo? Mam juz licencje (nie OEM) na Windowsa i nie widze powodu, aby kupowac ja po raz drugi. To teraz co -- dwa systemy sa integralna czescia komputera?  milego dnia, hej
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 08-08-2008, 11:40:21 wysłane przez macias »
|
Zapisane
|
|
|
|
Stefan
Saperadmin
Moderator
SUSE Root
Reputacja: +81/-3
Offline
Wiadomości: 2228
|
 |
« Odpowiedz #11 : 08-08-2008, 11:49:28 » |
|
Oczywiście, że może działać pod kontrolą innego systemu operacyjnego. Ale, wybacz, system (jakikolwiek) stanowi integralną część laptopa. Uruchomisz laptop/komputer jak nie ma na nim systemu operacyjnego? Nie.
Fajny techniczny nonsens od kogos tak za pan brat z komputerami  System nie stanowi integralnej czesci, bo w ogole moze go nie byc. W komputerze moze w ogole nie byc napedu CD/DVD. Ba, w komputerze w ogole moze nie byc twardego dysku, a sprzet odpalany jest z zewnatrz via siec. Czym się różni laptop, do którego nie masz dostarczonego - wiem, że lubisz czepiactwo - w dowolny sposób systemu, od laptopa, który ma uwalony procek, albo w ogóle go nie ma? Podpowiedź: funkcjonalnie są identyczne. Fajny poznawczy nonsens kogoś, kto ile na tym świecie żyje? Sprzęt bez dostarczonego w jakikolwiek sposób systemu jest nie do użycia. Potrafisz używać dysków twardych, procesora i matrycy? No to chyba jesteś jedyny na świecie, macias. 
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 08-08-2008, 12:04:56 wysłane przez Stefan »
|
Zapisane
|
Urządzenia elektryczne podłączone do prądu działają lepiej.
|
|
|
|
elektrrrus
|
 |
« Odpowiedz #12 : 08-08-2008, 12:13:32 » |
|
Radykalny przypadek: ktoś jest programistą assemblera, pisze sobie swój super hiper niskopoziomowy system operacyjny w assemblerze. Ładuje go do nowo zakupionego komputera. Potrzebny mu jakikolwiek system w czasie zakupu komputera? Nie. Drugi przykład. Ktoś jest użyszkodnikiem Linuksa. Ma swoje dopracowane distro na swojej płytce w domu, ot z nudów złożył sobie to, co potrzebuje. Potrzebny mu jakikolwiek system w czasie zakupu komputera? Nie.
Zagadam się w pełni, że komputer bez systemu jest bezużyteczny. Ale zwróćmy uwagę na jedno. Ktoś kto kupuje komputer, kupuje sprzęt, nie gotowy produkt który po włączeniu ma na nas przywitać napisem "Zapraszamy". Kupując sprzęt, nie musi on mieć swojej funkcjonalności wraz z oprogramowaniem. Tak samo, jak by wymagać od silnika dajmy na to merca, żeby sam silnik był kompletnym samochodem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Stefan
Saperadmin
Moderator
SUSE Root
Reputacja: +81/-3
Offline
Wiadomości: 2228
|
 |
« Odpowiedz #13 : 08-08-2008, 12:23:30 » |
|
Ktoś kto kupuje komputer, kupuje sprzęt, nie gotowy produkt który po włączeniu ma na nas przywitać napisem "Zapraszamy". Kupując sprzęt, nie musi on mieć swojej funkcjonalności wraz z oprogramowaniem. Tak samo, jak by wymagać od silnika dajmy na to merca, żeby sam silnik był kompletnym samochodem. Dokładnie. wszystko się zgadza. A czy sprzedawca musi mieć obowiązek sprzedawania produktu bez swojej funkcjonalności (uwaga: w tym miejscu staram się zostawić kwestię, czy to jest sprzedaż wiązana, czy nie obok)? Owszem może sprzedawać produkt częściowo sprawny, popsuty, półprodukt, ale przecież tak samo może sprzedać produkt, który działa od A do Z. Kehem, czy celem tej dyskusji jest zakazanie sprzedaży gotowego produktu?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Urządzenia elektryczne podłączone do prądu działają lepiej.
|
|
|
|
cacum3
|
 |
« Odpowiedz #14 : 08-08-2008, 12:40:00 » |
|
Oczywiście, że może działać pod kontrolą innego systemu operacyjnego. Ale, wybacz, system (jakikolwiek) stanowi integralną część laptopa. Uruchomisz laptop/komputer jak nie ma na nim systemu operacyjnego? Nie. Być może Asus trochę namiesza na rynku, ale za chwile się przecież też ktoś pojawi i powie, że ten cały soft wbity w płytę główną można dostać (kupić lub pobrać) osobno, więc on go nie chce. Chcesz kupić miskę bez pustki, która ją wypełnia, bo tę pustkę wykujesz dłutem i młotkiem?! Co do firmware w samochodach, to jaką ma wartość tenże firmware bez samochodu? Dokładnie taką samą jak płyta instalacyjna systemu operacyjnego bez komputera.To, że ktoś handluje softem do komputerów, a nikt (na pewno nikt?) softem do samochodów, niczego nie zmienia. Samochód jest w pełni sprawny jako całość włączając w to silnik i soft. Chcesz kupić audi bez silnika, softu, może jeszcze krzeseł i kół (też można je dostać osobno, więc jest to bankowo sprzedaż wiązana!), no problem, ale idź do kogoś kto nimi handluje. No zaraz a co z płytkami w wersji live? Komputer działa po załadowaniu programu do pamięci RAM. Komputer zawsze będzie komputerem, bez względu na to czy ma czy nie OS. No chyba, że ktoś BIOS skasuje... Samochód - cóż bez silnika nie będzie działał. Komputer bez OS owszem np podpięty pod sieć - zakręca się wiatraki, prąd popłynie w obwodach. To może tak jak z autem bez kierowcy. Silnik zaskoczy i będzie pracował nawet jak wysiądziemy, ale nigdzie auto nie ruszy. A problem akceptacji licencji - przy sprzedawcy mając obok siebie kolegę/koleżankę za świadka - kasujemy przy pomocy np gpparted cały dysk. Mało tego - mamy prawo żądać licencji od sprzedawcy - skoro mamy czegoś używać (OS) to niech nam sprzedawca pokaże na jakich warunkach. A nie laptop + cienka instrukcja i naklejka na spodzie komputera stanowią cały zestaw.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Amd X2 3800+ 65W @ 2,2 Ghz, Gigabyte GA-M59SLI-S5, GF 8800 GT, Audigy 2 ZS, 2 x 2 Gb A-Data 800Mhz, DVD RW Asus lightscribe, Seagate 500 Gb, Tuner Theatrix 550 Pro, Cooler Master I-Green 600 W.
|
|
|
|